Ostatnio z angielskiego mam zadawane mnóstwo słówek do nauki w krótkim czasie. Z ich wkuciem schodzi mi strasznie dużo czasu.

Gdyby był tylko angielski, to dawałabym radę, ale wiadomo, że zawsze przedmiotów do zakuwania jest kilka, a kiedy uporam się już z nim jest już późno.
Macie jakieś szybkie sposoby na naukę słówek? Jak się uczyć, żeby nie zapomnieć ich po tygodniu? I w jaki sposób szybko się z nimi uporać?
